Wybór karmy dla kota bywa trudniejszy, niż sugeruje półka w sklepie zoologicznym. Na opakowaniach pojawiają się określenia „premium”, „naturalna”, „bez zbóż”, „sterilised” czy „high meat”, a ceny podobnych puszek potrafią różnić się kilkukrotnie. Problem w tym, że efektowny napis z przodu opakowania nie mówi jeszcze, czy dana karma będzie odpowiednia dla konkretnego kota.
Najlepiej zacząć od rzeczy znacznie prostszych: wieku zwierzęcia, stanu zdrowia, kaloryczności posiłków, rodzaju karmy i informacji znajdujących się na etykiecie. Dopiero później warto porównywać marki, smaki i ceny.
Krok 1. Sprawdź, czy karma jest pełnoporcjowa
To jedna z pierwszych informacji, których należy szukać na opakowaniu.
Karma pełnoporcjowa jest przeznaczona do dostarczania wszystkich potrzebnych składników odżywczych, jeśli jest podawana zgodnie z przeznaczeniem producenta.
Nie każda saszetka czy puszka musi być takim produktem.
W sprzedaży znajdują się również karmy uzupełniające, przekąski i produkty przeznaczone jedynie jako dodatek do podstawowej diety.
To bardzo ważne rozróżnienie.
Karma może wyglądać świetnie, zawierać atrakcyjne kawałki mięsa i być chętnie jedzona przez kota, a jednocześnie nie nadawać się jako jedyne codzienne pożywienie.
Krok 2. Dopasuj karmę do wieku kota
Kociak i dorosły kot mają inne potrzeby żywieniowe.
Dlatego nie warto wybierać karmy wyłącznie na podstawie tego, że „kot ją lubi”.
Na rynku można znaleźć produkty przeznaczone dla:
- kociąt,
- dorosłych kotów,
- starszych zwierząt,
- kotów po sterylizacji.
W przypadku młodego kota szczególnie ważne jest wybranie karmy przeznaczonej właśnie dla okresu wzrostu.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Przykładem produktu oznaczonego jako karma mokra dla kociąt jest Dolina Noteci Piper Animals Junior z cielęciną 400 g. Przy zakupie trzeba jednak sprawdzić aktualną etykietę konkretnego wariantu i upewnić się, że odpowiada wiekowi oraz potrzebom zwierzęcia.
Krok 3. Sterylizacja nie oznacza automatycznie jednej idealnej karmy
Po sterylizacji zapotrzebowanie energetyczne kota może się zmienić, a jednocześnie apetyt u części zwierząt pozostaje bardzo dobry.
Właśnie dlatego po zabiegu szczególnie ważna staje się kontrola:
- masy ciała,
- wielkości porcji,
- całkowitej ilości kalorii,
- liczby przekąsek.
Napis „sterilised” może być pomocny podczas wyboru, ale nie powinien zastępować obserwacji konkretnego kota.
Jeżeli zwierzę utrzymuje prawidłową masę ciała na dobrze dobranej pełnoporcjowej karmie, nie ma sensu zmieniać sposobu żywienia wyłącznie dlatego, że opakowanie innego produktu wygląda bardziej specjalistycznie.
Dla dorosłego kota po sterylizacji przykładem karmy przeznaczonej właśnie dla tej grupy jest Dolina Noteci Premium Sterilised z perliczką 400 g.
Krok 4. Mokra czy sucha karma?
Nie trzeba traktować tego wyboru jak sporu, w którym istnieje jedna prawidłowa odpowiedź dla wszystkich kotów.
Mokra karma zawiera dużo wody, co może pomagać zwiększać całkowite spożycie płynów przez kota. Daje również dużą objętość posiłku w stosunku do części karm suchych.
Sucha karma jest natomiast wygodna:
- łatwo ją przechowywać,
- prosto odmierzyć porcję,
- może dłużej pozostawać w misce.
Największym problemem suchego pokarmu jest często nie sam fakt jego podawania, lecz odmierzanie porcji „na oko”.
Niewielka ilość granulek może dostarczać stosunkowo dużo energii. Jeśli miska jest stale uzupełniana, łatwo stracić kontrolę nad dzienną porcją.
Krok 5. Nie oceniaj karmy tylko po pierwszym składniku
Czytanie składu jest przydatne, ale łatwo wyciągać z niego zbyt daleko idące wnioski.
Popularna metoda polega na spojrzeniu na pierwszą pozycję listy i uznaniu:
„mięso jest pierwsze, więc karma jest świetna”.
To za mało.
Trzeba patrzeć na cały produkt:
- jego przeznaczenie,
- kompletność żywieniową,
- skład analityczny,
- kaloryczność,
- instrukcję żywienia,
- tolerancję przez konkretnego kota.
Dwa produkty mogą mieć zupełnie inaczej opisane składniki, mimo że oba prawidłowo spełniają swoją funkcję.
Krok 6. Nie traktuj procentu mięsa jako jedynego rankingu jakości
Duży procent produktów pochodzenia zwierzęcego wygląda atrakcyjnie marketingowo.
Nie odpowiada jednak na wszystkie pytania.
Sam procent nie mówi między innymi:
- czy karma jest pełnoporcjowa,
- ile dostarcza energii,
- czy jest dopasowana do wieku,
- jakie ma proporcje składników mineralnych,
- czy kot dobrze ją toleruje.
Nie należy więc tworzyć prostego rankingu:
80% mięsa = zawsze lepiej niż 60%.
Żywienie jest bardziej złożone niż jedna liczba na etykiecie.
Krok 7. Sprawdź taurynę, ale nie oceniaj karmy wyłącznie po jej liczbie
Tauryna jest dla kota niezbędnym składnikiem pokarmowym i powinna znajdować się w odpowiednio zbilansowanej diecie.
Przy pełnoporcjowej karmie przeznaczonej dla kotów nie powinno się jednak budować całej oceny produktu na podstawie porównywania jednej wartości z kilku opakowań.
Znacznie ważniejsze jest to, czy cały produkt został opracowany jako pełna dieta dla określonej grupy zwierząt.
Krok 8. „Bez zbóż” nie oznacza automatycznie lepszej karmy
Napis „grain free” wygląda na etykiecie bardzo przekonująco.
Nie jest jednak uniwersalnym certyfikatem jakości.
Brak zbóż nie sprawia automatycznie, że karma:
- jest lepiej zbilansowana,
- ma mniej kalorii,
- ma lepszy skład,
- będzie lepiej tolerowana przez każdego kota.
Znacznie ważniejsza jest cała receptura produktu.
Jeżeli kot ma konkretny problem zdrowotny lub podejrzenie reakcji pokarmowej, eliminację składników należy prowadzić w sposób uporządkowany, najlepiej po konsultacji z lekarzem weterynarii.
Krok 9. Nie kupuj od razu dużego zapasu nowej karmy
Promocja na 48 puszek może wyglądać bardzo atrakcyjnie.
Nie jest okazją, jeśli kot po dwóch posiłkach odmawia dalszego jedzenia albo pojawiają się problemy ze strony przewodu pokarmowego.
Przy zmianie karmy rozsądniej najpierw kupić kilka mniejszych opakowań.
Można wtedy sprawdzić:
- czy kot ją akceptuje,
- jak wyglądają jego stolce,
- czy nie pojawiają się wymioty,
- czy masa ciała pozostaje stabilna.
Dopiero później warto kupować większy zestaw.
Krok 10. Nową karmę wprowadzaj stopniowo
Nagła zmiana całej diety może u części kotów powodować problemy trawienne.
Bezpieczniejszą praktyką jest stopniowe zwiększanie udziału nowej karmy przez kilka kolejnych dni, szczególnie jeśli zwierzę przez długi czas jadło jeden produkt.
Można rozpocząć od niewielkiego dodatku nowego jedzenia do dotychczasowego i stopniowo zwiększać jego udział.
Tempo należy dostosować do tolerancji kota.
Jeżeli pojawiają się nasilone wymioty, biegunka, wyraźny spadek apetytu albo inne niepokojące objawy, nie należy traktować tego jako zwykłego etapu przyzwyczajania.
Krok 11. Nie zmuszaj kota głodówką do nowej karmy
Kot nie chce jeść nowej puszki?
Strategia:
„zgłodnieje, to zje”
nie jest dobrym rozwiązaniem.
Dłuższy brak jedzenia u kota może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Szczególną ostrożność trzeba zachować u zwierząt z nadwagą i chorobami przewlekłymi.
Jeżeli kot odmawia jedzenia, trzeba przede wszystkim ustalić przyczynę.
Problemem może być nie tylko smak karmy, ale również:
- stres,
- ból,
- choroba,
- problem stomatologiczny,
- nudności.
Nagłego wyraźnego spadku apetytu nie należy rozwiązywać kolejnymi smakami karmy przez kilka dni bez konsultacji.
Krok 12. Porównuj cenę dziennego żywienia, a nie tylko puszki
Jedna puszka kosztuje 5 zł, druga 8 zł.
Na pierwszy rzut oka pierwsza karma jest dużo tańsza.
Nie musi tak być.
Porównanie powinno uwzględniać:
- masę opakowania,
- zalecaną dzienną porcję,
- kaloryczność produktu,
- wielkość kota.
Może się okazać, że droższa karma jest podawana w innej ilości i rzeczywista różnica w miesięcznych kosztach jest znacznie mniejsza, niż sugeruje cena jednej puszki.
Krok 13. Sprawdź porcję na opakowaniu, ale obserwuj kota
Tabela producenta jest dobrym punktem startowym.
Nie jest jednak matematyczną gwarancją idealnej porcji dla każdego kota ważącego dokładnie 4 kg.
Rzeczywiste zapotrzebowanie zależy między innymi od:
- wieku,
- aktywności,
- sterylizacji,
- kondycji ciała,
- warunków życia.
Kot wychodzący i bardzo aktywny może mieć inne zapotrzebowanie niż spokojny kot mieszkający wyłącznie w domu.
Dlatego porcję trzeba łączyć z obserwacją masy i sylwetki.
Krok 14. Nie dosypuj karmy bez kontroli
Miska zrobiła się pusta, więc dosypujemy.
Później ktoś z rodziny przechodzi obok i również dosypuje.
Wieczorem trudno już odpowiedzieć na pytanie, ile kot właściwie zjadł.
Przy suchej karmie dobrym rozwiązaniem jest odmierzenie całej dziennej porcji rano do osobnego pojemnika.
Jeżeli domownicy chcą dokarmiać kota w ciągu dnia, korzystają właśnie z tej porcji.
Kiedy pojemnik jest pusty, dzienny limit został wykorzystany.
Krok 15. Przysmaki też są jedzeniem
Kilka przekąsek wydaje się nieistotne.
Jeżeli jednak smakołyki pojawiają się:
- rano,
- podczas zabawy,
- przy powrocie z pracy,
- przed snem,
ich łączna ilość może mieć znaczenie dla dziennego bilansu energii.
Jest to szczególnie istotne u kotów z nadwagą.
Karma podstawowa może być dobrze dobrana, a masa ciała mimo to rośnie, ponieważ problem znajduje się poza miską.
Jak ocenić, czy kot ma prawidłową masę ciała?
Sama liczba kilogramów niewiele mówi bez znajomości wielkości i budowy zwierzęcia.
Znaczenie ma kondycja ciała.
U kota o prawidłowej sylwetce żebra powinny być wyczuwalne pod palcami, ale nie powinny wyraźnie wystawać. Patrząc z góry, zwykle można zauważyć lekkie przewężenie za żebrami.
Jeżeli trudno ocenić kondycję samodzielnie, najlepiej poprosić lekarza weterynarii o ocenę podczas rutynowej wizyty.
Pozwala to później znacznie rozsądniej dobierać porcje.
Czy dorosły zdrowy kot może jeść zwykłą mokrą karmę?
Jeżeli jest to pełnoporcjowy produkt przeznaczony dla dorosłych kotów i odpowiada potrzebom konkretnego zwierzęcia, nie musi mieć na opakowaniu rozbudowanych haseł funkcjonalnych.
Przykładem zwykłej mokrej karmy dla dorosłego kota jest Animonda Carny Adult wołowina i serce 400 g.
Nie oznacza to, że ten konkretny produkt będzie najlepszy dla każdego kota. Jest natomiast dobrym przykładem tego, że podczas zakupów najpierw należy patrzeć na przeznaczenie i pełną etykietę, a dopiero potem na reklamowe hasła.
Kiedy zwykła karma przestaje być wystarczającym wyborem?
Inaczej trzeba podejść do żywienia kota, u którego rozpoznano określoną chorobę.
Dotyczy to szczególnie problemów związanych między innymi z:
- nerkami,
- układem moczowym,
- przewodem pokarmowym,
- alergiami,
- trzustką,
- znaczną nadwagą.
W takich sytuacjach przypadkowy wybór karmy oznaczonej jako „urinary”, „renal” czy „sensitive” nie powinien zastępować diagnostyki.
Dieta może być wtedy częścią leczenia i powinna być dopasowana do konkretnego rozpoznania.
Nie wybieraj karmy weterynaryjnej tylko dlatego, że wygląda „zdrowiej”
Określenie „dietetyczna” albo „weterynaryjna” może sugerować produkt lepszy od zwykłej karmy.
To niewłaściwe podejście.
Specjalistyczna dieta jest tworzona pod określone potrzeby.
Zdrowy kot nie powinien otrzymywać jej przypadkowo wyłącznie dlatego, że właściciel chce zapewnić mu „lepsze jedzenie”.
Najlepsza karma nie jest najbardziej specjalistyczna.
Jest najlepiej dopasowana do konkretnego zwierzęcia.
Kot pije mało — co wtedy?
Koty często nie należą do zwierząt wypijających duże ilości wody z miski.
Dlatego ilość płynów dostarczanych wraz z jedzeniem może mieć znaczenie.
Mokra karma naturalnie zawiera znacznie więcej wody niż sucha.
Można również zwiększać atrakcyjność samego miejsca z wodą:
- ustawić kilka misek,
- odsunąć wodę od kuwety,
- regularnie ją wymieniać,
- sprawdzić różne rodzaje naczyń.
Niektóre koty preferują bieżącą wodę, inne zwykłą szeroką miskę.
Najlepiej obserwować własne zwierzę.
Miska również może wpływać na jedzenie
Bardzo wąskie i głębokie naczynie nie każdemu kotu odpowiada.
Część zwierząt chętniej je z:
- szerszych,
- płytkich,
- stabilnych misek.
Znaczenie ma również higiena.
Resztki mokrego pokarmu pozostawione przez wiele godzin nie powinny stać się stałym elementem kuchennej podłogi.
Miskę trzeba regularnie myć, a niezjedzone jedzenie odpowiednio przechowywać lub usuwać.
Nie oceniaj karmy po tym, jak szybko kot ją zjada
Bardzo chętne jedzenie nie jest jednoznacznym testem jakości.
Smakowitość jest ważna, ponieważ nawet najlepiej opracowana karma nie pomoże, jeśli kot jej nie zjada.
Nie oznacza to jednak, że produkt pochłonięty w minutę musi być automatycznie najlepszym wyborem.
Trzeba patrzeć szerzej:
- czy karma jest odpowiednia dla wieku,
- czy kot ma prawidłową masę,
- czy nie występują problemy trawienne,
- czy dieta jest kompletna.
Pięć błędów przy wyborze karmy dla kota
Kupowanie wyłącznie według ceny
Najtańszy produkt nie musi być najbardziej opłacalny, podobnie jak najdroższy nie musi być najlepszy.
Kierowanie się jednym hasłem
„Bez zbóż”, „dużo mięsa” albo „premium” nie wystarcza do oceny całej diety.
Kupienie ogromnego zapasu bez próby
Kot może nie zaakceptować smaku lub konsystencji.
Ciągłe zmienianie karmy
Rotowanie produktów co kilka dni utrudnia ocenę tolerancji i może powodować problemy żołądkowo-jelitowe.
Ignorowanie masy ciała
Nawet bardzo dobra karma podawana w nadmiarze może prowadzić do nadwagi.
Praktyczna lista kroków przed zakupem
Przed włożeniem karmy do koszyka warto wykonać prostą kontrolę.
1. Sprawdź wiek kota
Kociak, dorosły czy senior?
2. Uwzględnij stan zdrowia
Czy występują choroby wymagające specjalnego żywienia?
3. Sprawdź, czy karma jest pełnoporcjowa
Nie myl jej z karmą uzupełniającą.
4. Wybierz formę
Mokra, sucha albo odpowiednio zaplanowane połączenie obu.
5. Przeczytaj całą etykietę
Nie tylko duży napis z przodu.
6. Sprawdź zalecaną porcję
Pozwala ona również oszacować realny koszt żywienia.
7. Kup małą ilość na próbę
Nie zaczynaj od największego multipaku.
8. Wprowadź karmę stopniowo
Obserwuj apetyt, przewód pokarmowy i samopoczucie.
9. Kontroluj masę ciała
Nie oceniaj odpowiedniej ilości jedzenia wyłącznie po tym, czy kot prosi o dokładkę.
10. Oceń sytuację po kilku tygodniach
Dobry wybór powinien sprawdzać się nie tylko pierwszego dnia.
Najlepsza karma nie musi mieć najbardziej imponującej etykiety
Wybór karmy dla kota łatwo zamienić w analizowanie procentów, marketingowych określeń i internetowych rankingów. Tymczasem najważniejsze pytania są prostsze.
Czy produkt jest pełnoporcjowy? Czy odpowiada wiekowi i stanowi zdrowia kota? Czy zwierzę go toleruje? Czy można utrzymać prawidłową masę ciała? Czy dieta dostarcza odpowiednią ilość energii i płynów?
Jeżeli odpowiedzi są pozytywne, nie ma potrzeby zmieniać karmy tylko dlatego, że pojawił się produkt z bardziej efektownym składem na froncie opakowania.
A gdy kot ma chorobę przewlekłą, gwałtownie traci lub przybiera na wadze, regularnie wymiotuje, ma biegunkę albo wyraźnie traci apetyt, wybór kolejnej karmy nie powinien być jedynym działaniem. W takim przypadku najpierw trzeba ustalić przyczynę problemu z lekarzem weterynarii.